*Marco*
Wpadłem na śliczną dziewczynę w szkole. Zapytałem czy jej pomóc ona powiedziała do mnie spierdalaj. Nie rozumiałem jej. Niby byłem zły ale była taka śliczna, szkoda że wulgarna. Ciekawe jak bd na wf. Po apelu poszedłem do swojej klasy jak się okazało wszyscy byli oprócz jakiejś Stark. Zapytałem klasy czy ja nie widzieli odpowiedzieli ze nie. Nagle bez pukania weszła jakaś dziewczyna okazało się, że to ta Stark na którą wpadłem . Zapytałem ja gdzie była ona odpowiedziała wulgarnie. Wiedziałem ze będą z nią same kłopoty. Powiedziałem żeby została po lekcjach ale się nie pojawiła. Postanowiłem jutro z nią porozmawiać. Była inna niż wszystkie widziałem to. Widziałem jak chłopcy na nią patrzyli, chcieli z nią się przespać. Coś miała w sobie takiego ze mnie przyciągała jak magnes. Musiałem ją poznać.. Szczególnie jak uczyłem wf. Chciałem wrócić do piłki ale narazie było to nie możliwe. Wziąłem jej numer telefonu oczywiście mam swoje sposoby. Napisałem do niej ale nie odpisała trudno. Nie mogąc spać myślałem o niej. Nie spodziewałem się tego co czeka mnie jutro.
*w szkole *Marco *
Strasznie dluzyly mi się lekcje ale jakoś dałem rade na wychowawczej cały czas patrzyłem na młodą brunetke. Gdy zadzwonił dzwonek chciała wyjść lecz ją zatrzymałem. Usiadła naprzeciwko mnie spojrzałem jej w oczy i zapytałem jej czemu jej nie było i itp. (.. ) po raz kolejny zapytałem co wtedy robiła. Wstała, zabrała telefon, otworzyła drzwi i powiedziała - pieprzylam się.
Nie docierało do mnie to co powiedziała. Musiałem z nią porozmawiać jak dobry wychowawca. No tak tylko będzie to trudne. Dobrze ze jutro wf... Napisałem do niej smsa
- dobrze wiedzieć co wczoraj robiłaś, musimy poważnie porozmawiać.
Po chwili odpisała.
- nic nie musimy. Skąd masz mój numer?
- nie ważne to jest. Jutro po wf porozmawiamy.
- skąd wiesz Wogule czy będę chciała z Tobą rozmawiać? Nic nie wiesz.
- no tak pewnie byś wolała się pieprzyc nie? I tak porozmawiamy nawet jak nie przyjdziesz jutro do szkoły.
- spieprzaj ode mnie. Robie to co chce. Ciekawe jak. Dobra nara.
Juz nie odpisałem, czekałem jutra.
****
Przyszłam zdenerwowana do domu. Czego on ode mnie chce? Poszłam do swojego pokoju i oglądałam fimy aż nie przyszedł SMS od niego. Zabolało to co napisał. Kilka minut później juz odplynelam do krainy snu. Miałam dziwny sen, śniło mi się, że wróciłam do Polski, czego bardzo nie chciałam bo Reus powiedział dla rodziców że coś zrobiłam tylko nie wiedziałam co.... Obudzilam się o 6.30 postanowiłam wstać, bo miałam jeszcze spakować torbę i rzeczy na wf. Poszłam do garderoby, spakowalam to na wf i się ubralam w to . Umylam się i zrobiłam na śniadanie tosty. Spojrzałam na zegarek była już 7:20. Wyszłam z mieszkania i udałam się w stronę sklepu,kupiłam se 2 energetyki i słodycze i poszłam do szkoły. Oczywiście się spóźniłam trudno...
Weszłam do klasy a tam jakaś babka do mnie że do tablicy mam iść bo się spóźniłam. Byłam mega zdenerwowana. Jakoś odpowiedziałam na 3 ale dobre to niż 1. Nauczycielka wybiegła z klasy ja starłam tablicę i usiadłam do ławki klasa się śmiała z tego zdarzenia. Zapoznałam się z kilkoma fajnymi dziewczynami. Przyszła nauczycielka i powiedziała koniec lekcji. Nie chciało nam iść na fize wiec nie poszlysmy. Poszlysmy dopiero na wf. Przebralam się. Zabrałam korki i poszłam na boisko. Usiadlam
na trawie i zmienialam korki. Dobra nareszcie wyszły dziewczyny z szatni i poszlysmy do Reusa. Mało zawału nie dostał jak zobaczył że mam korki. Podzieliliśmy się, postanowiłam stać na obronie biegła jakaś dziewczyna a ja jej Zabrałam piłkę, pokiwalam się i strzeliłam piękna bramkę. Później podawałam do tin a ona strzelala bramki. Zabrałam piłkę olivi której nie lubilam a ona upadła. Reus odgwizdał faul no tak czysto zabrana piłka i faul. Wtedy wzięłam piłkę i kopnelam ja w Reusa. Dostał w brzuch. Zgielam się, związałam włosy i poszłam do szatni. Przebralam się i już miałam wychodzić z szkoły ale złapał mnie za rękę Reus i zaprowadził do jakiegoś magazynu. Zamknął drzwi i zaczął do mnie coś mówić. Nie słuchałam go. Podszedł do mnie od tyłu, objął mnie w talii i powiedział.
- kara się należy a nawet dwie. - wyszeptał, poczułam dreszcz taki przyjemny.
- i co wymysliles już? - zapytałam odwracając się do niego i go wymijajac.
- nie ale wymysle, chciałbym porozmawiać normalnie. - powiedział
- a może ja nie chce z Tobą rozmawiać? Co wtedy?
- ouu robi się ciekawie a co chcesz robić? - zapytał podchodząc.
Spojrzałam w jego piękne oczy i powiedziałam :
- z Tobą? Nic. - odparlam.
- no tak wolisz iść się pierdolic z jakimiś kolesiami nie?
- a co cie to Wogule obchodzi.? - zapytałam podchodząc do niego.
- dużo, jesteś moją uczennicą. Życie moich uczniów mnie obchodzi.
- masz aż tak nudne swoje życie.- zapytałam z uśmiechem.
- nie, tylko nie rozumiem co ci zrobiłem i nie podoba mi się że tak się zachowujesz. - odpowiedział
- niby jak się zachowuję? Zrozum ze nie jestem już dzieckiem. A co cię to obchodzi z kim sypiam? Moje życie.- odpowiedziałam wściekła.
- wolałbym żebyś ze mną sypiala niż z kimś innym. - odpowiedział spokojnie.
- w twoich marzeniach. Dobra nie mam czasu nara. - chciałam już wyjść. Ale zatrzymał mnie i powiedział żebym jutro przyszła jak ochlonę do niego. Nic nie odpowiedziałam. Dlaczego on mi rozkazuje? Nie będę szła do niego. Pff. Jeszcze czego. Po chwili dostałam sms od rodziców, że mam się z nimi nie kontaktować bo tylko wstyd przenoszę. No tak kochająca rodzina. Dlaczego zawsze musi tak być? Nienawidzę ich. Wstyd im przenoszę no tak jak mnie wychowali tak się zachowuje. Idioci dbają tylko o własne życie.. Pieniądze przesyłają mi. Ale co z tego? Ale na jedno wychodzi nie muszę chodzić do szkoły. Ogólnie jestem na sportowym to czemu tylko a sport nie chodzę? Dziwne. Dobra czas się zmienić. Będę chodziła tylko na zajęcia sportowe. Ubralam się w to i poszłam na spacer. Czas chyba dorosnąć. Szłam tak ulicami Dortmundu i se myślałam. Nagle dostałam smsa od Reusa.
- Gdzie jesteś? Chciałbym porozmawiać normalnie, bez kłótni..
- nie ważne, przecież jutro mieliśmy porozmawiać.
- o 22 u mnie?
- a gdzie mieszkasz?
- naprzeciwko ciebie :)
- dobra niech będzie.
- czekam.
Spojrzałam na ekran telefonu była godzina 21.45. Był ciepły wieczór. Wróciłam do domu. Umylam zęby, popryskalam się ulubionymi perfumami. I wyszłam z mieszkania. Zrobiłam 4 kroki, głęboki wdech i zapukalam. Otworzył on w samych spodniach bez koszulki. Wpuścił mnie do mieszkania. Usiadłam na kanapie i zapytałam.
- no więc chciałeś porozmawiać wiec jestem. O czym chciałeś rozmawiać?
Nic nie odpowiedział i przygryzl tylko warge, patrzył się na mnie. Byłam ubrana w zwykła koszulkę odslaniajaca brzuch i spodenki.
wstał i poszedł do kuchni. Ja za nim. Odwrócił się do mnie, oparł mnie o ścianę i zapytał.
- czemu tak na mnie działasz?
- jak działam? Przyszłam normalnie ubrana nawet się nie przebieralam.
- kusisz mnie. Mimo że odnosisz się do mnie wulgarnie i jak do kolegi a nie jak do wychowawcy to pociagasz mnie.
- Puść mnie ta rozmowa nie ma sensu.
- A co jesli cie nie puszcze? -spojrzał mi głęboko w oczy.
Wpadłem na śliczną dziewczynę w szkole. Zapytałem czy jej pomóc ona powiedziała do mnie spierdalaj. Nie rozumiałem jej. Niby byłem zły ale była taka śliczna, szkoda że wulgarna. Ciekawe jak bd na wf. Po apelu poszedłem do swojej klasy jak się okazało wszyscy byli oprócz jakiejś Stark. Zapytałem klasy czy ja nie widzieli odpowiedzieli ze nie. Nagle bez pukania weszła jakaś dziewczyna okazało się, że to ta Stark na którą wpadłem . Zapytałem ja gdzie była ona odpowiedziała wulgarnie. Wiedziałem ze będą z nią same kłopoty. Powiedziałem żeby została po lekcjach ale się nie pojawiła. Postanowiłem jutro z nią porozmawiać. Była inna niż wszystkie widziałem to. Widziałem jak chłopcy na nią patrzyli, chcieli z nią się przespać. Coś miała w sobie takiego ze mnie przyciągała jak magnes. Musiałem ją poznać.. Szczególnie jak uczyłem wf. Chciałem wrócić do piłki ale narazie było to nie możliwe. Wziąłem jej numer telefonu oczywiście mam swoje sposoby. Napisałem do niej ale nie odpisała trudno. Nie mogąc spać myślałem o niej. Nie spodziewałem się tego co czeka mnie jutro.
*w szkole *Marco *
Strasznie dluzyly mi się lekcje ale jakoś dałem rade na wychowawczej cały czas patrzyłem na młodą brunetke. Gdy zadzwonił dzwonek chciała wyjść lecz ją zatrzymałem. Usiadła naprzeciwko mnie spojrzałem jej w oczy i zapytałem jej czemu jej nie było i itp. (.. ) po raz kolejny zapytałem co wtedy robiła. Wstała, zabrała telefon, otworzyła drzwi i powiedziała - pieprzylam się.
Nie docierało do mnie to co powiedziała. Musiałem z nią porozmawiać jak dobry wychowawca. No tak tylko będzie to trudne. Dobrze ze jutro wf... Napisałem do niej smsa
- dobrze wiedzieć co wczoraj robiłaś, musimy poważnie porozmawiać.
Po chwili odpisała.
- nic nie musimy. Skąd masz mój numer?
- nie ważne to jest. Jutro po wf porozmawiamy.
- skąd wiesz Wogule czy będę chciała z Tobą rozmawiać? Nic nie wiesz.
- no tak pewnie byś wolała się pieprzyc nie? I tak porozmawiamy nawet jak nie przyjdziesz jutro do szkoły.
- spieprzaj ode mnie. Robie to co chce. Ciekawe jak. Dobra nara.
Juz nie odpisałem, czekałem jutra.
****
Przyszłam zdenerwowana do domu. Czego on ode mnie chce? Poszłam do swojego pokoju i oglądałam fimy aż nie przyszedł SMS od niego. Zabolało to co napisał. Kilka minut później juz odplynelam do krainy snu. Miałam dziwny sen, śniło mi się, że wróciłam do Polski, czego bardzo nie chciałam bo Reus powiedział dla rodziców że coś zrobiłam tylko nie wiedziałam co.... Obudzilam się o 6.30 postanowiłam wstać, bo miałam jeszcze spakować torbę i rzeczy na wf. Poszłam do garderoby, spakowalam to na wf i się ubralam w to . Umylam się i zrobiłam na śniadanie tosty. Spojrzałam na zegarek była już 7:20. Wyszłam z mieszkania i udałam się w stronę sklepu,kupiłam se 2 energetyki i słodycze i poszłam do szkoły. Oczywiście się spóźniłam trudno...
Weszłam do klasy a tam jakaś babka do mnie że do tablicy mam iść bo się spóźniłam. Byłam mega zdenerwowana. Jakoś odpowiedziałam na 3 ale dobre to niż 1. Nauczycielka wybiegła z klasy ja starłam tablicę i usiadłam do ławki klasa się śmiała z tego zdarzenia. Zapoznałam się z kilkoma fajnymi dziewczynami. Przyszła nauczycielka i powiedziała koniec lekcji. Nie chciało nam iść na fize wiec nie poszlysmy. Poszlysmy dopiero na wf. Przebralam się. Zabrałam korki i poszłam na boisko. Usiadlam
na trawie i zmienialam korki. Dobra nareszcie wyszły dziewczyny z szatni i poszlysmy do Reusa. Mało zawału nie dostał jak zobaczył że mam korki. Podzieliliśmy się, postanowiłam stać na obronie biegła jakaś dziewczyna a ja jej Zabrałam piłkę, pokiwalam się i strzeliłam piękna bramkę. Później podawałam do tin a ona strzelala bramki. Zabrałam piłkę olivi której nie lubilam a ona upadła. Reus odgwizdał faul no tak czysto zabrana piłka i faul. Wtedy wzięłam piłkę i kopnelam ja w Reusa. Dostał w brzuch. Zgielam się, związałam włosy i poszłam do szatni. Przebralam się i już miałam wychodzić z szkoły ale złapał mnie za rękę Reus i zaprowadził do jakiegoś magazynu. Zamknął drzwi i zaczął do mnie coś mówić. Nie słuchałam go. Podszedł do mnie od tyłu, objął mnie w talii i powiedział.
- kara się należy a nawet dwie. - wyszeptał, poczułam dreszcz taki przyjemny.
- i co wymysliles już? - zapytałam odwracając się do niego i go wymijajac.
- nie ale wymysle, chciałbym porozmawiać normalnie. - powiedział
- a może ja nie chce z Tobą rozmawiać? Co wtedy?
- ouu robi się ciekawie a co chcesz robić? - zapytał podchodząc.
Spojrzałam w jego piękne oczy i powiedziałam :
- z Tobą? Nic. - odparlam.
- no tak wolisz iść się pierdolic z jakimiś kolesiami nie?
- a co cie to Wogule obchodzi.? - zapytałam podchodząc do niego.
- dużo, jesteś moją uczennicą. Życie moich uczniów mnie obchodzi.
- masz aż tak nudne swoje życie.- zapytałam z uśmiechem.
- nie, tylko nie rozumiem co ci zrobiłem i nie podoba mi się że tak się zachowujesz. - odpowiedział
- niby jak się zachowuję? Zrozum ze nie jestem już dzieckiem. A co cię to obchodzi z kim sypiam? Moje życie.- odpowiedziałam wściekła.
- wolałbym żebyś ze mną sypiala niż z kimś innym. - odpowiedział spokojnie.
- w twoich marzeniach. Dobra nie mam czasu nara. - chciałam już wyjść. Ale zatrzymał mnie i powiedział żebym jutro przyszła jak ochlonę do niego. Nic nie odpowiedziałam. Dlaczego on mi rozkazuje? Nie będę szła do niego. Pff. Jeszcze czego. Po chwili dostałam sms od rodziców, że mam się z nimi nie kontaktować bo tylko wstyd przenoszę. No tak kochająca rodzina. Dlaczego zawsze musi tak być? Nienawidzę ich. Wstyd im przenoszę no tak jak mnie wychowali tak się zachowuje. Idioci dbają tylko o własne życie.. Pieniądze przesyłają mi. Ale co z tego? Ale na jedno wychodzi nie muszę chodzić do szkoły. Ogólnie jestem na sportowym to czemu tylko a sport nie chodzę? Dziwne. Dobra czas się zmienić. Będę chodziła tylko na zajęcia sportowe. Ubralam się w to i poszłam na spacer. Czas chyba dorosnąć. Szłam tak ulicami Dortmundu i se myślałam. Nagle dostałam smsa od Reusa.
- Gdzie jesteś? Chciałbym porozmawiać normalnie, bez kłótni..
- nie ważne, przecież jutro mieliśmy porozmawiać.
- o 22 u mnie?
- a gdzie mieszkasz?
- naprzeciwko ciebie :)
- dobra niech będzie.
- czekam.
Spojrzałam na ekran telefonu była godzina 21.45. Był ciepły wieczór. Wróciłam do domu. Umylam zęby, popryskalam się ulubionymi perfumami. I wyszłam z mieszkania. Zrobiłam 4 kroki, głęboki wdech i zapukalam. Otworzył on w samych spodniach bez koszulki. Wpuścił mnie do mieszkania. Usiadłam na kanapie i zapytałam.
- no więc chciałeś porozmawiać wiec jestem. O czym chciałeś rozmawiać?
Nic nie odpowiedział i przygryzl tylko warge, patrzył się na mnie. Byłam ubrana w zwykła koszulkę odslaniajaca brzuch i spodenki.
wstał i poszedł do kuchni. Ja za nim. Odwrócił się do mnie, oparł mnie o ścianę i zapytał.
- czemu tak na mnie działasz?
- jak działam? Przyszłam normalnie ubrana nawet się nie przebieralam.
- kusisz mnie. Mimo że odnosisz się do mnie wulgarnie i jak do kolegi a nie jak do wychowawcy to pociagasz mnie.
- Puść mnie ta rozmowa nie ma sensu.
- A co jesli cie nie puszcze? -spojrzał mi głęboko w oczy.
\Chciałam juz coś powiedzieć ale mnie pocałował.
- nie Marco nie możemy. -odepchnęłam go.
- Dlaczego nie?-zapytał.
- Jesteś moim nauczycielem.-odpowiedziałam
- Ale nie traktujesz mnie jak nauczyciela tylko kolege.-odpowiedział opierając się o blat kuchenny.
- No i co z tego? To nie zmienia faktu, że jesteś nauczycielem.Mieliśmy porozmawiać. Poszłam i usiadłam ponownie na kanapie.Po chwili przyszedł i usiadł koło mnie. Zapytał.
-Czemu z innymi się pieprzysz a ze mną nie chcesz?
- O tym chyba nie będziemy rozmawiać. Jesteś moim nauczycielem. Po prostu nie możemy. I z jakimi innymi? Nie z innymi tylko z jednym jak chcesz już wiedziec. Co cię obchodzi moje życie? - odparłąm po czym poszłam do kuchni po wodę. Piłam wodę odwrócona do niego tyłem. Czemu zawsze musi się coś spieprzyć? Nienawidzę siebie i jego . Ale raczej dobrze postąpiłam, przerywając pocałunek. Nagle poczułam jego ręce na biodrach. Chciałam już iść ale mi nie pozwolił.
- Muszę już iść, cześć.-powiedziałam.
- Nigdzie nie idziesz, zostajesz na noc.- odpowiedział spokojnie.
************************************
Co będą robić w nocy?Czy Rose pozwoli mu na coś więcej niż tylko pocałunek? Jak potoczą się ich losy? Tego dowiemy się w następnym rozdziale...
No i jest 2 rozdział, trochę mi nie wyszedł ale jest. Nie było 4 komentarzy. Ale dodałam rozdział.
Komentujcie :)
- Dlaczego nie?-zapytał.
- Jesteś moim nauczycielem.-odpowiedziałam
- Ale nie traktujesz mnie jak nauczyciela tylko kolege.-odpowiedział opierając się o blat kuchenny.
- No i co z tego? To nie zmienia faktu, że jesteś nauczycielem.Mieliśmy porozmawiać. Poszłam i usiadłam ponownie na kanapie.Po chwili przyszedł i usiadł koło mnie. Zapytał.
-Czemu z innymi się pieprzysz a ze mną nie chcesz?
- O tym chyba nie będziemy rozmawiać. Jesteś moim nauczycielem. Po prostu nie możemy. I z jakimi innymi? Nie z innymi tylko z jednym jak chcesz już wiedziec. Co cię obchodzi moje życie? - odparłąm po czym poszłam do kuchni po wodę. Piłam wodę odwrócona do niego tyłem. Czemu zawsze musi się coś spieprzyć? Nienawidzę siebie i jego . Ale raczej dobrze postąpiłam, przerywając pocałunek. Nagle poczułam jego ręce na biodrach. Chciałam już iść ale mi nie pozwolił.
- Muszę już iść, cześć.-powiedziałam.
- Nigdzie nie idziesz, zostajesz na noc.- odpowiedział spokojnie.
************************************
Co będą robić w nocy?Czy Rose pozwoli mu na coś więcej niż tylko pocałunek? Jak potoczą się ich losy? Tego dowiemy się w następnym rozdziale...
No i jest 2 rozdział, trochę mi nie wyszedł ale jest. Nie było 4 komentarzy. Ale dodałam rozdział.
Komentujcie :)
Robi się co raz ciekawiej ;) Hm... Co zdarzy się w nocy? Dla mnie to jedna niewiadoma. xd Czekam na następny. Pozdrawiam, Ola ^^
OdpowiedzUsuńCiekawie a nawet bardzo ^^ Takie tajemnicze zakończenie *-* Czekam na następny. Pozdro, Jagooda ^^
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawi mnie co będzie dalej, już, nie mogę się doczekać *.*
OdpowiedzUsuń